Przepis na pyszne i lekkie ptysie siostry Anastazji

Klasyczny przepis na ptysie siostry Anastazji od podstaw

Klasyczny przepis na ptysie siostry Anastazji to sprawdzony sposób na lekkie, puszyste i chrupiące ciasto parzone, które stanowi doskonałą bazę dla słodkich kremów. Sekretem sukcesu jest precyzyjne wykonanie kilku kluczowych etapów, zaczynając od zgromadzenia odpowiednich składników. To właśnie od nich zależy, czy nasze ptysie będą idealnie napompowane powietrzem i utrzymają swój kształt po wyjęciu z piekarnika. Poniższy przepis prowadzi krok po kroku do stworzenia tego wyjątkowego deseru, który zachwyci każdego miłośnika słodkości.

Podstawowe składniki do wyśmienitego ciasta parzonego

Aby przygotować idealne ciasto parzone na ptysie, potrzebujemy zaledwie kilku podstawowych produktów, które z pewnością masz w swojej kuchni. Kluczowe jest zachowanie odpowiednich proporcji. Oto lista składników na około 20-25 średnich ptysiów:
* 125 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
* 100 g masła (najlepiej 82%)
* 250 ml wody
* Szczypta soli
* 4 duże jajka (o temperaturze pokojowej)

Warto podkreślić, że mąka powinna być przesiana, co ułatwi późniejsze mieszanie i zapobiegnie powstaniu grudek. Jajka wyjęte wcześniej z lodówki lepiej się ubiją i łatwiej połączą z ciastem. To właśnie one są odpowiedzialne za napowietrzenie masy i jej finalny wzrost w piekarniku.

Przygotowanie ciasta: od wody z masłem po jajka

Przygotowanie ciasta to najważniejszy etap całego przepisu na ptysie. Należy postępować krok po kroku, zachowując kolejność dodawania składników. Najpierw do garnka z grubym dnem wlewamy wodę, dodajemy pokrojone w kostkę masło oraz szczyptę soli. Całość podgrzewamy, aż masło całkowicie się rozpuści, a mieszanina zacznie delikatnie wrzeć. Wtedy, nie zdejmując garnka z ognia, wsypujemy jednym ruchem całą przesianą mąkę. Energicznie mieszamy drewnianą łyżką lub szpachelką. Mieszamy tak długo, aż ciasto odklei się od ścianek garnka i utworzy jednolitą, gładką kulę. Na dnie garnka powinna pojawić się cienka, biała warstwa – to znak, że ciasto parzone jest gotowe.

Następnie przekładamy je do miski i odstawiamy na około 10-15 minut, aby nieco przestygło. Jest to bardzo ważne, ponieważ dodanie jajek do zbyt gorącej masy spowoduje ich ścięcie. Gdy ciasto jest letnie, zaczynamy dodawać po jednym jajku, za każdym razem dokładnie je wbijając. Mieszanie może być wymagające – najlepiej użyć miksera planetarnego z łopatką lub miksera ręcznego. Po dodaniu każdego jajka masa początkowo będzie się rozwarstwiać, ale po chwili mieszania znów stanie się gładka i lśniąca. Gotowe ciasto powinno być gęste, ale na tyle miękkie, że po uniesieniu łyżki tworzy charakterystyczny, szeroki „język”. To właśnie moment, kiedy nasze ptysie są gotowe do formowania.

Formowanie i pieczenie idealnych ptysiów

Jak prawidłowo formować ciasto na blasze

Formowanie ptysiów wymaga odrobiny wprawy, ale z naszymi wskazówkami z pewnością sobie poradzisz. Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto najlepiej nakładać za pomocą dwóch łyżek (jedną nabieramy, drugą zsuwamy) lub – co daje najładniejsze efekty – rękawa cukierniczego z dużą, gładką końcówką (o średnicy około 1,5-2 cm). Formujemy niewielkie, okrągłe lub podłużne kopczyki, zachowując między nimi odstępy co najmniej 3-4 centymetry. Zachowanie odstępów między ptysiami podczas pieczenia jest kluczowe, ponieważ ciasto znacznie zwiększy swoją objętość. Jeśli chcemy, aby ptysie miały równy kształt, wierzchołek każdego z nich możemy delikatnie zwilżyć palcem zamoczonym w wodzie, co zapobiegnie powstawaniu ostrych czubków. Pamiętaj, że wielkość formowanych porcji decyduje o finalnym rozmiarze deseru.

Tajniki pieczenia w wysokiej temperaturze

Pieczenie to moment prawdy w przepisie na ptysie siostry Anastazji. Rozgrzewamy piekarnik do bardzo wysokiej temperatury – około 200-220°C, z termoobiegiem lub górą i dołem. Blaszkę z uformowanym ciastem wstawiamy do gorącego piekarnika i od razu zmniejszamy temperaturę do 180-190°C. Ptysie piecze się w wysokich temperaturach na początku, aby szybko wytworzyła się w nich para wodna, która „napompuje” ciasto od środka. Nie otwieraj piekarnika podczas pierwszych 25-30 minut pieczenia, by nie opadły. To absolutnie złota zasada. Nagły spadek temperatury spowoduje, że nieustabilizowane jeszcze ciasto gwałtownie opadnie i nie będzie się nadawało do nadzienia. Po upływie tego czasu możemy uchylić drzwiczki i sprawdzić, czy ptysie są ładnie zrumienione i suche w środku. Jeśli tak, wyłączamy piekarnik, lekko uchylamy drzwiczki i pozostawiamy ciasto do całkowitego wystygnięcia. Dzięki temu zachowa ono chrupkość.

Dwa pyszne nadzienia: krem budyniowy i śmietanowy

Przepis na klasyczny krem budyniowy

Klasycznym i najbardziej lubianym nadzieniem do ptysiów jest krem budyniowy. Jest on gładki, aksamisty i niezwykle smaczny. Do jego przygotowania potrzebujemy:
* 500 ml mleka 3,2%
* 2 żółtka
* 3 łyżki cukru
* 2 łyżki mąki pszennej
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej
* 1 opakowanie cukru wanilinowego
* 100 g miękkiego masła

Mleko zagrzewamy w garnku. W osobnej misce ucieramy żółtka z cukrem, cukrem wanilinowym oraz obydwiema mąkami na gładką masę. Stopniowo, ciągle mieszając, wlewamy do nich około połowy gorącego mleka. Całość przelewamy z powrotem do garnka z resztą mleka i, cały czas mieszając, gotujemy na małym ogniu, aż krem zgęstnieje i zacznie „bulgotać”. Gotujemy jeszcze przez minutę, zdejmujemy z ognia i studzimy, przykrywając powierzchnię kremu folią spożywczą, aby nie powstał kożuch. Gdy budyń jest całkiem zimny, ubijamy miękkie masło na puszystą masę i stopniowo, łyżka po łyżce, dodajemy do niego ostudzony budyń, cały czas miksując. Powstanie puszysty, stabilny krem budyniowy gotowy do nadziewania.

Lekki krem śmietanowy z cukrem pudrem

Dla tych, którzy preferują lżejszą wersję, idealny będzie krem śmietanowy. Jest on mniej kaloryczny i delikatny w smaku. Potrzebujemy:
* 400 ml bardzo zimnej śmietanki kremówki 30% lub 36%
* 3-4 łyżki cukru pudru (do smaku)
* 1 opakowanie cukru wanilinowego

Naczynie i końcówki miksera schładzamy w zamrażarce przez 15 minut – to zapewni lepsze ubijanie. Zimną śmietankę wlewamy do zimnej miski i ubijamy mikserem najpierw na wolnych, a potem na coraz wyższych obrotach. Gdy śmietanka zacznie gęstnieć, stopniowo dodajemy cukier puder przesiany z cukrem wanilinowym. Ubijamy do momentu, aż krem będzie sztywny, ale uważamy, aby nie przebić go na masło. Tak przygotowany krem śmietanowy jest gotowy do natychmiastowego użycia.

Jak nadziewać i dekorować gotowe ptysie

Praktyczne porady z użyciem rękawa cukierniczego

Nadziewanie to finalny i bardzo satysfakcjonujący etap pracy. Wystudzone ptysie są w środku puste, co ułatwia wypełnienie ich kremem. Najłatwiej i najestetyczniej robi się to za pomocą rękawa cukierniczego z długą, cienką końcówką (tzw. końcówka do nadziewania). Jeśli nie mamy takiej końcówki, możemy użyć zwykłej okrągłej. Wystarczy naciąć nożyczkami w bocznej ściance każdego ptysia mały otwór i przez niego wcisnąć krem. Można też przekroić ptysie na pół nożykiem i ładnie nałożyć krem na dolną część, przykrywając ją górną. Pamiętaj, aby nadziewać ptysie tuż przed podaniem, zwłaszcza jeśli używasz kremu śmietanowego, który może nieco opadać z czasem.

Idealny deser na Tłusty Czwartek i inne okazje

Przepis na ptysie siostry Anastazji to niezawodny pomysł na wyjątkowy deser. Ptysie doskonale sprawdzą się jako słodki akcent na rodzinnych przyjęciach, urodzinach czy spotkaniach z przyjaciółmi. Są one również tradycyjnym wypiekiem na Tłusty Czwartek, obok pączków i faworków. Ich lekkość i puszystość to miła odmiana po bardziej sycących słodkościach. Gotowe, nadziane ptysie można dodatkowo udekorować, posypując je cukrem pudrem, polać czekoladą lub karmelem. To uniwersalne ciasto, które zawsze spotka się z entuzjastycznym przyjęciem.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *